Pomógł: 12 razy Dołączył: 02 Sie 2005 Posty: 384 Skąd: Białystok
Wysłany: 19-09-2006, 16:42 J.R.R. Tolkien: Dzieci Húrina - nowości wydawnicze
Jak donosi Wirtualna Polska już niedługo (prawdopodobnie wiosna 2007 roku) w USA (nakładem wydawnictwa Houghton Mifflin) i Wielkiej Brytanii (wydawnictwo HarperCollins) wydane zostanie jedno z nieukończonych dzieł Profesora - Dzieci Hurina. Całość została zredagowana i zebrana przez syna pisarza (który to podobno zajmował się tym przez ostatnie 30 lat).
Od dawna wydawało mi się, że długa wersja "Dzieci Hurina" powinna zostać przedstawiona jako osobne dzieło - oświadczył Christopher Tolkien.
Ostatnio zmieniony przez Galadhorn 26-04-2007, 23:48, w całości zmieniany 3 razy
Jestem w lekkim szoku . Skoro Christopher T. zapowiadał, że nie wyda więcej tomów "History of Middle-earth", to mi się wydawało, że nie ma już co wydać . Teraz każdy szanujący się hobbit... każdy szanujący się fan Tolkiena zechce oczywiście mieć tę książkę na półce obok "Silmarillionu" i "Niedokończonych Opowieści", chociaż owa opowieść o "Dzieciach Hurina" znajduje w tychże książkach . Jednym słowem: komercja . Chociaż z drugiej strony... "Narn i Hin Hurin" zasługuje chyba na oddzielne wydanie najlepiej takie z ilustracjami Teda Nasmitha :rozmarza się: .
C.T. w przedmowie do "Opowieści o dzieciach Hurina" z "Niedokończonych Opowieści":
NO napisał/a:
Legenda o Turinie Turambarze rozrastała się z latami w sposób najbardziej złożony spośród wszystkich historii tyczących Pierwszej Ery. Podobnie jak opowieść „O Tuorze i upadku Gondolinu”, sięga korzeniami aż do samych początków. Owe początki to wczesny utwór prozą (jedna z zaginionych opowieści) oraz długi, nie dokończony poemat pisany wierszem aliteracyjnym. O ile jednak praca nad „długą wersją” Tuora nigdy nie posunęła się zbyt daleko, to późniejsza „długa wersja” Túrina została niemal ukończona. Zwie się ona „Narn i Hin Hurin” i pod tym tytułem została zamieszczona w niniejszej książce.
Niemniej poszczególne fragmenty długiej „Narn” wymagały różnego wkładu pracy redakcyjnej. Epizody końcowe (od „Powrotu Túrina do Dorlominu” do „Śmierci Túrina”) zostały jedynie przejrzane i poprawki były marginalne, podczas gdy cały początek (do „Túrina w krainie Doriathu” włącznie) trzeba było przeredagować, miejscami nawet skracając, jako że trafiały się partie oderwane od kontekstu. Zasadnicza jednak cześć opowieści („Túrin wśród banitów”, „Krasnolud Mim”, opis Dor-Kuartholu, śmierć Belega z ręki Túrina i życie Túrina w Nargothrondzie) przedstawiała sobą problem poważniejszy. Są to fragmenty najmniej dopracowane, niekiedy trafia się szkic jedynie opisujący planowany przebieg akcji. Ojciec wciąż rozbudowywał tę część i gdy przerwał nad nią pracę, krótsza wersja pomieszczona w Silmarillionie nie doczekała się pełnego rozwinięcia w „Narn”. Przygotowując do druku Silmarilliona, musiałem z konieczności sięgnąć właśnie do owych materiałów, zawikłanych i nie dopracowanych, wyrywając z nich fragment tyczący Túrina.
Początkowe partie środkowej części (aż do zamieszkania Túrina w siedzibie krasnoluda Mima na Amon Rudh), złożyłem z istniejących materiałów w spójne narracyjnie opowiadanie pozostające w stosownych proporcjach do reszty tekstu (z jedną luką, patrz przypis 12), jednak od wspomnianego powyżej miejsca, aż do przybycia Túrina nad Ivrin po zniszczeniu Nargothrondu, zmuszony byłem zmienić taktykę. Luki w tekście okazały się nazbyt duże i konieczne byłoby powtórzenie tu rozdziału pomieszczonego w Silmarillionie. Niemniej zawarłem w Dodatku kilka oderwanych fragmentów tej zamierzonej, dłuższej wersji.
Pozostaje teraz czekać na dalsze informacje i mieć nadzieję, że tekst pozostanie bardziej JRRa niż Christophera Tolkiena .
_________________ - Jakże Eru mógłby wejść w świat, który sam stworzył, On który jest ponad miarę większy? Czy śpiewak może wkroczyć w swą opowieść a twórca w wykonany przez siebie wizerunek?
- On już jest w nim, tak samo jak i poza nim - powiedział Finrod
J.R.R.Tolkien, "Atrabeth Finrod Ah Andreth"
Czyli to jednak prawda... Przed chwilą mówili o tym w radiu, to prawie z krzesła spadłem z wrażenia...
Czy ktos ma na ten temat jakieś informacje z wiarygodnych (oficjalnych) źródeł? Ciekawi mnie też, jak mogłaby wyglądać sprawa ewentualnego tłumaczenia książki, chociaż chyba jest jeszcze za wcześnie na jakiekolwiek konkrety. Pozostaje nam czekać do wiosny
Edain Pomógł: 4 razy Wiek: 28 Dołączył: 18 Sie 2005 Posty: 107 Skąd: Gdańsk/Olecko
Wysłany: 20-09-2006, 08:49
Tak...cuchnie to pazernością ze strony Christophera, jednak myślę, że rzeczywiście nie będzie to tylko przedruk już wydanych tekstów w jednym zbiorze, a zostanie uzupełniony o nowe wątki i usystematyzowany. Może ktoś zwrócił uwagę na datę obwieszczenia tego planu, może znaczy dla Christophera więcej i wiąże się z rocznicą innego ważnego dla rodziny Tolkiena wydarzenia?
_________________ Grab a drink, grab a glass, after that I grab yo ass ^^
J.R.R. TOLKIEN'S THE CHILDREN OF HÚRIN TO BE PUBLISHED IN 2007
Houghton Mifflin has acquired U.S. rights to publish the first complete book by J.R.R. Tolkien since the posthumous Silmarillion in 1977. HarperCollins UK acquired the project from The Tolkien Estate in a world-rights deal. Presented for the first time as a fully continuous and stand-alone story, the epic tale of The Children of Húrin will reunite fans of The Hobbit and The Lord of the Rings with elves and men, dragons and dwarves, and the rich landscape and characters unique to Tolkien.
The Children of Húrin, begun in 1918, was one of three "Great Tales" J.R.R. Tolkien worked on throughout his life, though he never realized his ambition to see it published. Though familiar to many fans from extracts and references within other Tolkien books, it has long been assumed that the story would forever remain an "unfinished tale." Now reconstructed by Christopher Tolkien, painstakingly editing together the complete work from his father’s many drafts, this book is the culmination of a tireless thirty-year endeavor by him to bring J.R.R. Tolkien’s vast body of unpublished work to a wide audience.
Christopher Tolkien said: "It has seemed to me for a long time that there was a good case for presenting my father’s long version of the legend of The Children of Húrin as an independent work, between its own covers, with a minimum of editorial presence, and above all in continuous narrative without gaps or interruptions, if this could be done without distortion or invention, despite the unfinished state in which he left some parts of it."
Having drawn the distinctive maps for the original The Lord of the Rings more than fifty years ago, Christopher has also created a detailed new map for this book. In addition, it will include a jacket and color paintings by Alan Lee, illustrator of The Hobbit and The Lord of the Rings Centenary Edition and Oscar®-winning designer of the film trilogy.
zx napisał:
Cytat:
A wydaniem dzieła w Polsce zajmie się z boku podpisany zetiks (wraz z jego nowym wydawnictwem). Oczywiście jeśli się uda i wszystko pójdzie tak, jakbym chciał, żeby poszło.
Byłoby iście genialnie. O tłumaczów to nie ma co się martwić, mamy paru świetnych
Lórin [Usunięty]
Wysłany: 20-09-2006, 23:53
Cytat:
The book will be published in April 2007, in the United Kingdom, Canada, Australia and New Zealand by HarperCollinsUK, and in the United States, by Houghton Mifflin. It will be illustrated with colour plates by the renowned artist Alan Lee, and contain a map drawn by Christopher Tolkien of Beleriand, as well as editorial notes on the text in Appendices.
Plus koszty przesyłki.
Nie wiem czemu, ale jestem sceptycznie nastawiona do tej publikacji. Prawdopodobnie przeczytam ją kiedyś, przy okazji. Najpierw przekoajmy się ile jest w niej wkładu samego Mistrza.
_________________ Czy gwiazdy świecą tylko po to, aby każdy mógł znaleźć swoją? - (Antoine de Saint-Exupéry)
Kto wie czy nie przeczytamy tej książki jeszcze w 2007 roku po polsku! Znając dzisiejsze możliwości wydawnicze można mieć taką nadzieję. Kto, Waszym zdaniem, byłby najlepszym tłumaczem?
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Myślę o żyjących tłumaczach. Ja widziałbym tu Paulinę Braiter-Ziemkiewicz (autorka przekładów Hobbita i NO), Radosława Kota (doświadczenie w tłumaczeniu NO) albo naszą Asię Drzewowską, czyli Adancię (tłumaczkę wielu tekstów Tolkiena, zwłaszcza z HoMe - tym bardziej, gdy tekst będzie posiadał jakąś dozę poezji - w przekładach poetyckich nikt Adanci nie pobije).
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Bardzo się cieszę, że książkę ilustruje Alan Lee. Ech, nie umiem się już doczekać na kwiecień. Książkę już zamówiłem w Amazonie. Jak sądzicie, czy Ch. Tolkien opublikuje coś, czego jeszcze nie wiemy o Túrinie i Nienor? Zróbmy symulację: co z HoMe można złożyć razem z treścią tego, co znamy z NO i jak bogata może być to w szczegóły powieść? Czy Dzieci Húrina zrewolucjonizują naszą wiedzę o Ardzie w Pierwszej Erze?
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Równocześnie z premierą światową tylko w Wydawnictwie AMBER
Już w maju 2007 niewydane nigdy dzieło Mistrza Śródziemia
J.R.R. TOLKIEN
Dzieci Húrina
Ilustracje Alan Lee
Wiedziałem o tym od pewnego czasu, ale do dziś była to tajemnica. Od dziś zaś możemy się cieszyć wiadomością o równoległej premierze tej książki w Anglii i Polsce!
Tylko kto jest tłumaczem?! Przyznać się proszę
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Kochani Forumowicze, z wielką radością zawiadamiam, że tłumaczką "Dzieci Hurina" została nasza przezacna Agnieszka Sil Sylwanowicz, która dziś odebrała umowę z Amberu. Gratulujemy z całego serca i trzymamy wszystkie dostępne kciuki za tłumaczenie!!!
Dyrektor działu publikacji w wydawnictwie HarperCollins, David Brawn, informuje, że powyższa grafika to tylko tymczasowa propozycja Alana Lee. Nie jest to zatem ostateczny projekt okładki! Alan Lee pracuje ponoć nad zupełnie nową kompozycją, która zostanie wykorzystana w wydaniach na całym świecie. Ostateczny projekt ma być ujawniony w ciągu najbliższych tygodni!
Publishing Director David Brawn at Harper Collins writes to inform us that the Dutch artwork we revealed for The Children of Hurin the other day uses temporary artwork by Alan Lee. That means it's not the final painting for the cover. David says that that Alan is currently working on a new composition, to be used on all editions internationally. Harper Collins hopes to be able to reveal the artwork in the next few weeks.
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Sama ilustracja wg mnie estetyczna, posępna i ma w sobie jakieś napięcie... Tylko Smoczy Hełm jakiś bardzo, hm, rzymski? W większej wersji chyba przestanie, bo będzie wyraźniej widać miniaturę smoka . Co do doboru sceny na okładkę, to myślę że bardziej pasowałaby taka z obojgiem Dzieci Hurina (pomijając Lalaith), Turinem i Nienor Niniel, a nie samym Mormegilem. W sumie i tak dobrze, że na okładce nie ma smoka, byłoby to zbyt banalne Taka wyczekująca postać na pewno będzie przyciągać wzrok na półkach księgarskich, tym bardziej, że paradoksalnie będzie się odcinać szarością od całej masy tandetnie hiperkolorowej fantastyki.
Podoba mi się.
_________________ - Jakże Eru mógłby wejść w świat, który sam stworzył, On który jest ponad miarę większy? Czy śpiewak może wkroczyć w swą opowieść a twórca w wykonany przez siebie wizerunek?
- On już jest w nim, tak samo jak i poza nim - powiedział Finrod
J.R.R.Tolkien, "Atrabeth Finrod Ah Andreth"
Hobbit Pomogła: 65 razy Wiek: 37 Dołączyła: 20 Gru 2006 Posty: 289 Skąd: Moskwa
Wysłany: 16-02-2007, 17:55
Mi bardziej podobała się ta pierwsza okładka ze smokiem. It was more suggestive... Nie lubię bardzo "realistycznych" ilustracji, wolę ilustracje, które raczej oddają atmosferę książki, niż które pokazują "jak wyglądał ten facet" Tamta ze smokiem oddawała zagrożenie, napięcie, było w niej nawet coś irracjonalniego. W nowej widzę tylko ponurego Túrina, zbyt "kinematograficznego". To według mnie niszczy atmosferę tajemnicy. Wolę, żeby ilustrator dawał aluzję, a nie wskazówki.
No to IMO oczywiście.
Cóż, Dzieci Hurina są jedną z książek na których zdobycie się w tym roku mocno nastawiłem. Myślałem nawet o sprowadzeniu oryginału, ale ostatecznie rozbije się to o fakt że książka zostanie wydana w znacznie droższym niż normalne wydania, hardcoverze w dużym formacie z pominięciem zwykłego paperbacka (pewnie wyjdzie z 6-12 miesięcy po HC). A te hardcovery w cenie ok. 25 $ są niestety dość dużym problemem jak na kieszeń przeciętnego licealisty. Także w moim przypadku skończy się zapewne na wydaniu polskim, chyba że Amber też wrzuci niemałą cenę, co ostatnimi czasy ma w zwyczaju. Wtedy zastanowię się, czy jednak nie warto wydać te 26 $ (tyle ma kosztować amerykańskie wydanie, a za przesyłkę praktycznie nie płacę - wszystkie knigi z USA sprowadzam przez księgarnię Omnibus w Katowicach). Także, zobaczymy - zapewne po pierwszych recenzjach samej książki i jej polskiego wydania
A co do przydzielenia książki do tłumaczenia pani Sylwanowicz to trudno mi powiedzieć cokolwiek, bo zwyczajnie nie znam jej tłumaczeń. No ale skoro Amber wybrał akurat ją ze swojego całkiem sporego grona tłumaczy fantasy (a przyznam, że kilkoro z nich znam tak z książek, które tłumaczyli, jak i osobiście), jej tłumaczenia muszą być naprawdę dobre
Na koniec informacja dla 'napalonych' kolekcjonerów - w USA będzie dostępne wydanie 'deluxe' za - bagatela! - 75 $. W Amazonie w promocyjnej cenie, 'tylko' 47,25 $
_________________ "Sometimes, things must be broken in order to be rebuilt."
Darth Bane, Dark Lord of the Sith
from "Star Wars: Path of Destruction" by Drew Karpyshyn
Zastanawiam się nad grubością tej książki.Pewnie dużo zostało do zredagowania,bo to co jest w Niedokończonych opowieściach to szkoda wydawać jako oddzielną książke.
Zastanawiam się nad grubością tej książki.Pewnie dużo zostało do zredagowania,bo to co jest w Niedokończonych opowieściach to szkoda wydawać jako oddzielną książke.
"The Children of Húrin" będzie na nowo zredagowaną wersją, a nie przedrukiem z NO; ma czerpać z HoME i niepublikowanych materiałów. Myślę, że 320 stron (a tyle liczy ksiażka) to całkiem "wystarczająco" (choc tak jak i inni chciałbym WIĘCEJ )
Na pewno nowe materiały będą , ale na zbyt wiele nie powinniśmy sie nastawiać. Historia będzie zapewne niemal tak samo zarysowana jak w NO-ale i tak warto książkę kupić, bo zawsze trudno mi się czytało historię tak "roztrzępioną" na NO, Silma i dodatki z tyłu NO. Do tego nowe ilustracje. A ostateczna okładka bardziej mi się podoba od tej pierwszej. Fajnie, że polskie tłumaczenie będzie tak szybko po opublikowaniu wersji angielskiej. Zastanawiałam się nad oryginałem, ale w takim razie nie będę się męczyć, angielską może zakupię później.
Númenorejczyk z Andúnië Pomógł: 10 razy Wiek: 25 Dołączył: 13 Sty 2007 Posty: 219 Skąd: Kamionka k. Kwidzyna
Wysłany: 24-02-2007, 15:22
Świetna wiadomość. Skoro cała opowieść zostanie wydana w formie książki, istnieje duże pradopodobieństwo, że pewne wątki zostaną rozwinięte. Chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej o poślednich krasnoludach (Noegyth Nibin), z których wywodzili się Mîm i jego synowie. "Silmarillion" traktuje tą kwestię dosyć powierzchownie, a w NO temat urywa się w momencie, gdy Túrin wraz z banitami zamieszkują w domostwie Mîma na Amon Rudh. Wygląda na to, że w 1980 r. ktoś tu celowo zostawił sobie trochę miejsca na dotąd nieplanowane "To be continued" . No nic. Poczekamy, zobaczymy.
_________________ "With these things and these fellows, it is necessary, in the present clash of philosophy and tyranny, to throw away the scabbard. I know it is against fearful odds; but the battle must be fought; and it will eventually be for the good of mankind, whatever it may be for the individual who risks himself . . ." - Lord Byron
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum