Strona Główna Elendili - Przyjaciele Elfów
Społeczność miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena

Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Czatownik

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Krótki kurs posługiwania się igłą
Autor Wiadomość
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
  Wysłany: 30-10-2005, 21:20   Krótki kurs posługiwania się igłą

Zabawa w wirtualną naukę wyszywania zaczęła się na czatowniku, ale ponieważ tam straszny panuje bałagan i uczniowie jakoś ekhem nie uważają i nie prowadzą należycie notatek z zajęć, ;) postanowiliśmy założyć Temat. :mrgreen: Wszyscy proszeni są o załączanie skanów swoich dzieł.

Lekcja 1: kontury

1: ujmujemy igłę w lewą lub prawą dłoń
2: nawlekamy igłę (tzn. wkładamy nitkę końcem do uszka igły i przeciągamy kawałek na druga stronę)
3: na dłuższym końcu nitki robimy na końcu supełek.
4: wbijamy igłę w coś, co się nadaje do wbijania igły (np. szpulka nici) i zastanawiamy się, co właściwie chcemy wyszyć.
5: bierzemy kawałek materiału i czymś łatwo spieralnym (ołówek?) delikatnie rysujemy wzór na tkaninie. Możemy też przekalkować wzór z tzw. "gotowca".
6: od dołu (lewej strony) wbijamy igłę w kontur wzoru i przeciągamy nitkę aż do końca.
7: wbijamy igłę z góry do dołu w kontur wzroru jakieś 5 mm dalej i przeciagamy nitkę na lewą stronę
8: ponownie wbijamy igłę od dołu do góry, ale tym razem kilka milimetrów wcześniej (cofamy się!) i przeciagamy nitkę.
W ten sposób, metodą kroczek do przodu, pół kroczka w tył (pkt. 7 i 8 ) obszywamy cały kontur wzoru.Gdy kończymy wzorek lub jeśli zabraknie nam nitki, to
9: przewlekamy nitkę na lewą stronę, wiążemy supełek, obcinamy nitkę, nawlekamy i bawimy się dalej.

Miłego wyszywania!!! :szczarzasty:

ścieg do obszywania konturów to sznureczek. Powinien wyglądać mniej więcej tak:

sznureczek3.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 1087 raz(y) 12,7 KB

_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
 
 
Kamila 
Przyjaciel Eldarów
Sklerotyczka


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 157
Skąd: Wrocław
Wysłany: 31-10-2005, 19:52   

Grzecznie odrobiłam zadanko :) To coś w załączniku to jest to, co na razie zrobiłam :) Mam wrazenie, że tym sznureczkiem już kiedyś wyszywałam :) Na samym poczatku używania igły i nitki do innych celów niż szycie lalkom setek pelerynek i przyszywanie guziczków :P W każdym razie nie mogę się już doczekać kolejnej lekcji - co zrobić z tym konturem :P Tę szmatkę, na której wyszywam, próbowałam zawiązać kotu jako apaszkę, ale nie udało mi się, więc chyba powinnam zrobić z tym "wyszywankiem" coś innego... :P

A komputer to chyba zabiję :P Męczyłam sie i męczyłam, żeby zmniejszyć wielkość skanu... Myślałam, że zrobię coś niedobrego, kiedy po kolejnym "zabiegu" okazało się, że jest o 9 KB za duży...

Po pierwszej lekcji.jpg
To miał być kwiatek :P
Plik ściągnięto 152 raz(y) 235,59 KB

 
 
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
Wysłany: 31-10-2005, 21:36   


Lekcja 2: wypełnianie

Wypełniamy konturki najczęściej (i najłatwiej) haftem płaskim. Po nawleczeniu igły i zasupełkowaniu nitki wkłuwamy igłę od spodu tuż przy konturze (ale nie w kontur, trochę bardziej od środka), wyciągamy nitkę, a potem wkłuwamy igłę z góry do dołu jakieś 5 mm jeszcze bardziej do środka (powstanie taka krótka kreseczka). Następnie przekłuwamy od dołu do góry tuż obok górnej krawędzi tej kreseczki i dodajemy drugą kreseczkę, jak najbliżej tej pierwszej. W ten sposób z kreseczek tworzymy pasek, który wyglada mniej wiecej tak, jak to w załączniku. Po zrobieniu pierwszego paska, pod spodem dołączamy drugi (załącznik 2) i tak aż do zapełnienia konturów.

płaski.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 833 raz(y) 18,81 KB

cieniowanie1.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 795 raz(y) 28,35 KB

_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
 
 
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
Wysłany: 01-11-2005, 07:38   

W odpowiedzi na FAQ (no może nie tak Frequently, ale w kazdym razie Asked Questions ;) ):

1. Pytanie dotyczące Lekcji 1 i ściegu sznureczkowego: Czy cofając się należy wbić igłę w środek poprzedniej nitki, czy może obok niej?
Obok. Najlepiej zawsze z tego samego boku.

2. Pytanie dotyczące lekcji 2 i haftu płaskiego: która krawędź kreseczki jest "górna"
Adaneth napisał/a:
Następnie przekłuwamy od dołu do góry tuż obok górnej krawędzi tej kreseczki i dodajemy drugą kreseczkę, jak najbliżej tej pierwszej.

Górna krawędź to ta z supełkiem po lewej stronie. Jeszcze raz: po zrobieniu pierwszej kreseczki mamy igłę po lewej stronie materiału, prawda? teraz wyciągamy ją na prawą stronę tuż obok pierwszej kreski na jej górnym końcu (czyli obok miejsca, gdzie po lewej stronie jest supełek), a potem przeciągamy ze strony prawej na lewą tuż obok dolnego końca pierwszej kreski (czyli tam, gdzie nie ma supełka. Mamy drugą kreskę? :mrgreen: To teraz w ten sam sposób dalej.

3. pytanie dotyczące całokształtu: :szczarzasty: ile razy można domagać się wyjaśniania tej samej rzeczy?
Bez ograniczeń. :dance: I do skutku, czyli aż zrozumiecie.

4. Pytanie na marginesie: czym różni się ścieg sznureczkowy od łańcuszkowego?
Wszystkim. Jedyne podobieństwo polega na tym, że obu ściegów używa się do konturowania. O ściegu łańcuszkowym niebawem, w trzeciej lekcji.

Kamila, proszę, wstaw skany ze swoimi dziełami, choćby te z Twojego albumu - pięknie i wyraźnie widać tam wszystko, co trzeba! :brawo:
_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
 
 
Kamila 
Przyjaciel Eldarów
Sklerotyczka


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 157
Skąd: Wrocław
Wysłany: 01-11-2005, 21:50   

Poprawiłam to, co zrobiłam łańcuszkiem, na sznureczek :P Najgorzej się zakręca, ale po linii prostej idzie mi już nawet szybko :P
Co do wypełnienia...
1. Czy mam wszystkie kreseczki robić w równych rządkach, tak, żeby i górne i dolne ich krawędzie tworzyły linie proste? Moja mama mówi, że wtedy wyjdzie mi, jakby składało się z wielu pasków, a nie jakby była to jedna całość... To jak to w sumie zrobić?
2. Czy iść po łuku wzdłuż konturów czy też robić np. górną krawędź w jednej prostej linii, a kreseczki będą miały różną długość?

a tak mi wyszła próbka haftu xD.jpg
Plik ściągnięto 58 raz(y) 30,03 KB

tak mi wyszła próbka sznureczka.jpg
Plik ściągnięto 73 raz(y) 23,62 KB

Po poprawieniu.jpg
Plik ściągnięto 69 raz(y) 151,96 KB

 
 
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
Wysłany: 02-11-2005, 18:31   

hmmmm. Takie paski, jeśli tylko są równe, wcale nie wyglądają źle. W kwiatku powinny raczej iść łukiem wzdłuż konturu. W takich przypadkach zwykle dokładam pasek pod paskiem, starając się troszeczkę (i nieregularnie) zachodzić na ten górny pasek (czyli wkłuwać igłę tak trochę między nitki pierwszego paska). Mam nadzieję, że widać to chociaż trochę w załączniku?

Sau18.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 555 raz(y) 100,44 KB

_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
 
 
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
Wysłany: 03-11-2005, 13:46   

No to
Lekcja 3: łańcuszek

Łańcuszek to taki trochę bardziej skomplikowany ścieg konturowy, Za to całkiem ładnie wygląda i lepiej trzyma się konturu, tzn. nie ma problemów z odstawaniem na rogach i zakrętach wzoru, co przy sznureczku czasem się zdarza. Łańcuszek wygląda jak zestawienie kółeczek zazębiających się o następne.
1. nawleczoną igłę z zasupełkowaną nitką wbijamy w kontur (od lewej strony oczywiście)
2. Po przeciągnięciu nitki na prawą stronę wbijamy igłę ze strony prawej na lewą jak najbliżej miejca, gdzie nitka "wychodziła"
3. Nie przeciągamy nitki!!!
4. Przekłuwamy igłę z powrotem na prawą stronę na konturze kilka mm dalej.

Po prawej stronie roboty mamy teraz nitkę, początek igły, trochę wbitego na igłę materiału i koniec igły :D patrz załącznik 1.

5. Przekładamy nitkę w ten sposób, żeby owijała igłę - załącznik 2
6. Dopiero teraz przeciągamy nitkę. Mamy pierwsze oczko łańcuszka. (załącznik 3)
7. Wbijamy igłę maksymalnie blisko miejsca, gdzie wychodzi nitka, łapiemy kilka milimetrów materiału na igłę, przekładamy pętelkę nitki, przeciągamy... itd. Gotowy łańcuszek w załączniku 4.

załączniki zaraz pododaję :D

łańc1.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 987 raz(y) 21,25 KB

łańc2.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 880 raz(y) 16,6 KB

łańc3.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 823 raz(y) 13,44 KB

łańcuszek3.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 817 raz(y) 13,39 KB

_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
Ostatnio zmieniony przez Adaneth 03-11-2005, 13:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kamila 
Przyjaciel Eldarów
Sklerotyczka


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 157
Skąd: Wrocław
Wysłany: 04-11-2005, 13:52   

To co to było to, co mi wyszło na skanie "po pierwszej lekcji"? Bo ja to robiłam tak, że wbiłam igłe z lewej strony, przeciagnęłam, wbiłam i przeciągnełam kilka milimetrów dalej na konturze, potem na lewej stronie cofnełam się o połowę i wyszłam w środku tej kreski, która najpierw mi powstała, potem wbiłam kilka mm dalej na konturze, na lewej stronie sie cofnełam, wbiłam w srodek tej drugiej kreski... Bardzo sie starałam, żeby nie wbic obok kreski, tylko dokładnie w nią :P Nie zawijałam nitki wokół igły i to, co mi wyszło, w ogóle nie przypomina tego łańcuszka pokazanego przez Adancie. Czyzbym wynalazła zupełnie nowy rodzaj wyszywania? :twisted:
 
 
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
Wysłany: 04-11-2005, 15:25   

lol wyglada na to, że wynalazłaś nowy rodzaj wyszywania podobny (w efektach) do łańcuszka. :-) Gratuluję.

Odpowiedź na pytanie: Jak wyszywać po łuku albo po zakrętach?

Ano tak: zewnętrzna strona łuku zawsze jest dłuższa, więc po wewnętrznej (krótszej) wkłuwamy igłę parę razy w ten sam punkt (w załączniku 1 nazywa się on A) a po zewnętrznej za każdym razem wkłuwamy troszkę dalej - a więc zakładając, że nitka wychodzi z punktu A szyjemy A-B, wykłuwamy igłę na prawą stronę znowu w punkcie A, szyjemy A-C, znowu wykłuwamy w punkcie A, szyjemy A-D, wykłuwamy w punkcie A, szyjemy A-E. (zob. załącznik 1)

Jeżeli łuk ma być łagodniejszy, szyjemy wg załącznika 2: A-B, A-C, potem wykłuwamy igłę o milimetr za punktem A czyli w pkt. D, szyjemy D-E, D-F itd. Możliwe są różne wariacje na temat i kombinacje wariacji :P (lol zaczynam chyba matematycznego słownictwa używać :zgroza: )

Załącznik 3 pokazuje, jak to wygląda naprawdę.

zakręt1.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 610 raz(y) 16,63 KB

zakręt2.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 532 raz(y) 15,04 KB

zakręt3.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 503 raz(y) 18,84 KB

_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
 
 
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
Wysłany: 11-11-2005, 16:00   

Lórin napisał/a:
Możemy sie juz dowiedzieć jak, ale ja bym jeszcze prosił o informację czym.
Ja się na igle z nitka nie znam ani trochę, chciałbym jednak się nauczyć :wink: , aczkolwiek nawet nie wiem o co prosić w sklepie :oops:


Na igłach też sie nie znam, szyję tymi igłami, które plączą sie po domu. Jeśli chodzi o nici, ja używam muliny. Jedna nić muliny składa się z sześciu cienkich niteczek - najczęściej rozdzielam ją na trzy, czyli szyję dwoma niteczkami na raz. Zdarza się, że każda niteczka (z tych dwóch) ma inny kolor.
_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
 
 
Kamila 
Przyjaciel Eldarów
Sklerotyczka


Pomogła: 3 razy
Dołączyła: 05 Kwi 2005
Posty: 157
Skąd: Wrocław
Wysłany: 12-11-2005, 21:14   

No! Nareszcie skończyłam pierwszy kawałek :D To chyba nie powinno tak wygladać, ale cóż... :P Jak będe miała odpowiednio dużo siły i cierpliwości, to spróbuję wypełnić płatki :D

Tak mi pyłek wyszedł.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 620 raz(y) 18,45 KB

 
 
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
Wysłany: 13-11-2005, 10:31   

Kamila, to właśnie tak powinno wyglądać i zachwyt mój nie ma końca :D Świetnie na Twoim skanie widać to, czego na moich skanach nie widać i czego nie bardzo potrafiłam opisać: wyszywanie "po zakrętach" a nawet "w kółko" i "zazębianie paska o pasek" tzn. wkłuwanie igły między nitki zrobionego wcześniej paska. W ten sposób powstaje ta cudowna faktura, jaką widać na twoim skanie. Oby tak dalej!
_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
 
 
Idril Celebrindal 
Mieszkaniec Śródziemia


Elfka
Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 15 Lis 2004
Posty: 35
Skąd: Gondolin
Wysłany: 20-11-2005, 17:41   

Wydaje mi się, że to też podpada pod temat. Jak nie - admini usuną. Czy jest tu ktoś, kto wyszywa na kanwie? Bo ja na zwykłym materiale to nie za bardzo, ale na kanwie - proszę bardzo. Jeżeli o dzieła chodzi, to właśnie kończę "Damę z Gronostajem" mamie do sypialni. Używam zazwyczaj niemieckiej kanwy, bo ma mniejsze dziurki niż francuska i wzór ładniej wygląda. Wyszywam, podobnie jak Adancia, muliną, z tym, że jej nie dzielę. Szyję półkrzyżykiem (krzyżykiem kiedyś próbowałam, ale nie bardzo mi to szło). To naprawdę dobrze odstresowuje. Ktoś się tutaj pytał o igły. Ze względu na specyfikę kanwy używam specjalnych igieł z przytępionym końcem (człowiek nie ma prawa się pokłuć), którą zamawiałam w jakimś katalogu, w "Haftach polskich" bodajże. Niestety, większość moich dzieł jest już oprawiona i wisi na ścianach. Ale, jeżeli chcecie, to jak skończę moją "Damę", to wam zeskanuję przed oprawieniem.
_________________
Pisanie to rzemiosło. Zasadniczo nie różni się niczym od garncarstwa, ciesielstwa czy snycerki artystycznej. Jest klient, jest zamówienie, bierze się materiał i tworzy to co trzeba.
Andrzej Pilipiuk, "Piszemy bestsellera"
-----------
http://www.eib.haa.pl/index.php <--- Elves in Black czekają...
 
 
 
Kora 
Mieszkaniec Śródziemia

Dołączyła: 20 Lis 2005
Posty: 4
Wysłany: 20-11-2005, 22:28   

Idril Celebrindal napisał/a:
Czy jest tu ktoś, kto wyszywa na kanwie?


Mam nadzieję, że nie jest nietaktem zaczynać od chwalipięctwa ;) ale poczułam nieodpartą chęć :) pochwalenia się tym akurat haftem, bo jego „temat” jest związany z forum
(niestety jakość zdjęcia nie najlepsza).

Cytat:
Jeżeli o dzieła chodzi, to właśnie kończę "Damę z Gronostajem"


Też popełniłam jedno dzieło :) mianowicie „Maki” Claude Moneta. Pan Monet pewnie nie zgodziłby się na dobór kolorów, jakie zastosowałam, ale może wybaczyłby :) , bo wyszywałam to w czasach, gdy zdobycie np. kilku odcieni zieleni graniczyło z cudem.

Cytat:
To naprawdę dobrze odstresowuje


Tak, doskonały sposób na relaks. W początkach mojej „działalności” hafciarskiej potrafiłam to robić przez cały dzień, z przerwą na posiłki i wyjście do… :) , nierzadko zarywając noc, i wcale mnie to nie nużyło. Od dłuższego czasu już się tym nie bawię :( ale mam nadzieję, że jeszcze kiedyś do tego wrócę, bo to naprawdę sama przyjemność (nie licząc chwil, kiedy splącze się nitka albo źle obliczy się ilość krzyżyków :) )

Frodo.jpg
Plik ściągnięto 157 raz(y) 91,91 KB

 
 
Idril Celebrindal 
Mieszkaniec Śródziemia


Elfka
Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 15 Lis 2004
Posty: 35
Skąd: Gondolin
Wysłany: 20-11-2005, 22:35   

Ładnie, ładnie... To krzyżykiem? Ja, szczerze mówiąc, przyznaję się bez bicia, że wyszywam na kanwie z gotowym podkładem (wzorem), bo by mnie szlag trafił, gdybym miała liczyć te krzyżyki... Kiedyś próbowałam, ale dałam za wygraną. Ja do "dzieł", które wyhaftowałam, muszę też zaliczyć obraz Kossaka (nie pamiętam tytułu, ale jest tak stajnia, dwa konie i pachołek). Nawiasem mówiąc, strasznie się namęczyłam nad pyskami tych wierzchowców, bo tam trzeba było niezłej ekwilibrystyki, żeby nie wyszły kwadratowe (tak to było namalowane). Ale się udało.
_________________
Pisanie to rzemiosło. Zasadniczo nie różni się niczym od garncarstwa, ciesielstwa czy snycerki artystycznej. Jest klient, jest zamówienie, bierze się materiał i tworzy to co trzeba.
Andrzej Pilipiuk, "Piszemy bestsellera"
-----------
http://www.eib.haa.pl/index.php <--- Elves in Black czekają...
 
 
 
Kora 
Mieszkaniec Śródziemia

Dołączyła: 20 Lis 2005
Posty: 4
Wysłany: 21-11-2005, 01:50   

Idril Celebrindal napisał/a:
To krzyżykiem?


To haft gobelinowy (a przynajmniej w zamyśle taki miał być :) ) z wzoru graficznego.
 
 
ELENDU 
Znawca Kronik Zachodu
Hobbit


Hobbit
Pomógł: 2 razy
Wiek: 20
Dołączył: 23 Gru 2004
Posty: 329
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 25-11-2005, 11:04   

Jeśli można to nie tylko panie wyszywają i haftują niektórzy panowie też pokusili się o wypróbowanie swych sił w walce z igłą robiącą dziury w palcach i nitką plączącą się i supełkującą. Ja też wyszywam krzyżykami i popieram zdanie Idril Celebrindal o odstresowującym działaniu haftu na kanwie. Do mojego spotkania z haftem krzyżykowym doszło przez przypadek. Moja siostra haftuje i zostawiła swoja kanwę na biurku poszła do koleżanki a jak wróciła to zastała mnie wojującego z igłą. Nawet nieźle mi szło no i od tamtej pory zacząłem bawić się w hafty krzyżykowe. Nie potrafię wyszywać na wzorach, które są narzucone odgórnie ale wymyślone prze ze mnie kształty nie wyglądają tak źle. Jak tylko dorwę się do skanera, co najpewniej będzie miało miejsce w następnym tygodniu, natychmiast prześlę parę próbek swej pracy.
_________________
dialogi...
 
 
 
Elenwe 
Przyjaciel Eldarów
Tengwandil


Elfka
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Gru 2003
Posty: 142
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25-11-2005, 20:58   

Kora, twój Frodo jest po prostu cudny! :sam: Można wiedzieć, skąd wzięłaś wzór? :prosze:
Jeśli o mnie chodzi, to pozostaję wierna niczym Penelopa :mrgreen: haftom krzyżykowym i gobelinowym. Niestety, odkąd ścianę w moim pokoju zaczął zdobić wyhaftowany własnoręcznie "Dzięcioł" Williama Morrisa, bez przerwy podwyższam sobie poprzeczkę. :| A to sprawia, że rzadko udaje mi się znaleźć satysfakcjonujący wzór - większość wydaje mi się po prostu za łatwa. :? Niestety, nie mam aparatu cyfrowego, żeby swojemu "dziełku" zrobić fotkę i się pochwalić :( , ale znalazłam w necie zdjęcie "Dzięcioła", więc zamieszczam. Różnica polega na tym, że ten jest wyszyty krzyżykami, a ja wyszywałam haftem gobelinowym (ech, te nieprzespane noce! :) )
A jakie macie doświadczenia z mulinami różnych firm? Chodzi mi o porównanie trzech najpopularniejszych - Ariadny, Anchora i DMC - pod względem komfortu wyszywania, końcowego efektu, trwałości koloru, etc.

bwood.jpg
Plik ściągnięto 196 raz(y) 58,09 KB

_________________
"Wszędzie ci sataniści!"
(Wypowiedź pana w autobusie, gdy zobaczył na moim palcu kopię Jedynego)
 
 
Kora 
Mieszkaniec Śródziemia

Dołączyła: 20 Lis 2005
Posty: 4
Wysłany: 26-11-2005, 00:48   

Elenwe napisał/a:
twój Frodo jest po prostu cudny!


Dziękuję :)

Cytat:
Można wiedzieć, skąd wzięłaś wzór?


Wysłałam zdjęcie do "Haftów Polskich", by przerobili je na wzór graficzny.
http://www.haftypolskie.c..._wzor_graficzny

Podzieliłabym się, ale niestety nie mam skanera, ani dostępu do niego (ani nawet w życiu nie miałam go w rękach :) )

Cytat:
Różnica polega na tym, że ten jest wyszyty krzyżykami, a ja wyszywałam haftem gobelinowym


Po prostu chylę czoła :)

Cytat:
A jakie macie doświadczenia z mulinami różnych firm? Chodzi mi o porównanie trzech najpopularniejszych - Ariadny, Anchora i DMC


Łatwiej pokazać jak się ten krzyżyk robi, niż mówić o tym…:)
Bazuję głównie na naszej Ariadnie, z prostego powodu – jest najtańsza. Ale odbywa się to kosztem gamy kolorystycznej – z odcieniami u nas kiepsko, oj kiepsko :(
„Hafty Polskie” czy „Kram z Robótkami” przy poszczególnych wzorach podają zestaw kolorów dla Ariadny i DMC, więc można sobie poradzić, ale efekt z racji tego ubóstwa może być różny. Jeśli jest kilka odcieni tego samego koloru (jak w przypadku szarości użytych do „Froda”) to korzystam z DMC. Jest w czym wybierać, a bardzo pomocna jest w tym karta kolorów muliny DMC.

Cytat:
trwałości koloru


Moje hafty mają chyba za krótki żywot ;) a i oprawianie „za szybą” nie jest bez znaczenia, bo nie zauważyłam zmian pod tym względem. Podczas prania i prasowania haftu przed oprawą też nic się nie dzieje, więc wydaje mi się, że są wystarczająco trwałe.
 
 
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
Wysłany: 26-11-2005, 08:57   

Kora napisał/a:
Łatwiej pokazać jak się ten krzyżyk robi, niż mówić o tym…

Mam prośbę. Jako że sama nie wyszywam ani krzyżykami, ani goblinowym, czy ktoś (najlepiej z dostępem do skanera) mógłby zrobić dwie lekcje (w końcu ten temat to kurs) o tych ściegach? Proszę... :D

Co do muliny: ze względu na cenę jeśli coś kupuję, to zaczynam od Ariadny. Dopiero kiedy nie ma mojego wymarzonego koloru, idę do stoisk z zagranicznymi nićmi. A w ogóle to wyszywam głównie przedwieczną nieoznaczoną muliną, która poniewiera się po domu "for years uncounted" i poważnie podejrzewam, że część pochodzi z byłego ZSSR :P
_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
 
 
ELENDU 
Znawca Kronik Zachodu
Hobbit


Hobbit
Pomógł: 2 razy
Wiek: 20
Dołączył: 23 Gru 2004
Posty: 329
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 26-11-2005, 18:25   

W odpowiedzi na Twoja prośbę Adeneth oto jak wyszywa sie krzyżykami
Załącznik o tytule "Mój haft" to robótka w praktyce.
Zaczynamy od założenia muliny na igłę (mulinę dzieli się na trzy cześci i zakłada się na igłę o możliwie największym oczku, na jednym końcu wiążemy supełek a drugi zostawiamy wolny (patrz załącznik "igłai nitka w hafcie krzyżykowym") przekładamy przez wybrane przez nas oczko w kanwie aż do supełka. Następnie przekładamy nić do następnego oczka leżącego po skosie naszego pierwszego i aż do końca nitki i znowu na skos (może trochę za bardzo namąciłem ale chodzi o takie coś jak w ałączniku "po kolei" i "Mój haft" może zdjęcia jakoś to wytłumaczą). Dołączam też wzory dwu haftów świątecznych jako, że takowe się zblizają :wink:

Mój haft.jpg
Plik ściągnięto 74 raz(y) 22,65 KB

igła i nitka w hafcie krzyżykowym.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 395 raz(y) 4,37 KB

po kolei.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 388 raz(y) 1,5 KB

_________________
dialogi...
Ostatnio zmieniony przez ELENDU 26-11-2005, 19:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
ELENDU 
Znawca Kronik Zachodu
Hobbit


Hobbit
Pomógł: 2 razy
Wiek: 20
Dołączył: 23 Gru 2004
Posty: 329
Skąd: Kwidzyn
  Wysłany: 26-11-2005, 18:39   

W odpowiedzi na Twoją prośbę Adeneth oto jak wyszywa sie krzyżykami
Załącznik 1 haft, 2 haft i 3 haft to sama teoria wyciągnięta z jakiejś książki,
Załącznik o tytule "Mój haft" to robótka w praktyce.
Zaczynamy od założenia muliny na igłę (mulinę dzieli się na trzy cześci i zakłada się na igłę o możliwie największym oczku, na jednym końcu wiążemy supełek a drugi zostawiamy wolny-patrz załącznik "igła i nitka w hafcie krzyżykowym") przekładamy przez wybrane przez nas oczko w kanwie aż do supełka. Następnie przekładamy nić do następnego oczka leżącego po skosie naszego pierwszego i aż do końca nitki i znowu na skos (może trochę za bardzo namąciłem, ale chodzi o takie coś jak w załączniku "po kolei" i "Mój haft" może zdjęcia jakoś to wytłumaczą). Podałem też dwa wzory świąteczne jako, że takowe się zbliżają :wink:
_________________
dialogi...
 
 
 
Elenwe 
Przyjaciel Eldarów
Tengwandil


Elfka
Pomogła: 7 razy
Dołączyła: 18 Gru 2003
Posty: 142
Skąd: Warszawa
Wysłany: 26-11-2005, 20:52   

Widzę, że ELENDU udzielił już lekcji haftu krzyżykowego, to teraz ja napiszę coś o hafcie gobelinowym.
Ścieg gobelinowy nosi też mniej szumną (acz słuszną) nazwę "półkrzyżyka". Rzeczywiście - jest on tylko połową krzyżyka. Haftowanie ściegiem gobelinowym to oszczędność czasu i nici, dlatego nadaje się do wyszywania "dzieł" o większych rozmiarach.
Dostępu do skanera nie mam i długo mieć nie będę, dlatego zamieszczam obrazki z innych źródeł.

1. Zał. "gobelinowy". Po standardowych czynnościach wstępnych (nawleczenie igły, zrobienie supełka) wbijamy igłę od spodu, przeciągamy nitkę, a następnie wbijamy igłę w oczko leżące na skos u góry. Później wbijamy igłę w oczko leżące poniżej i postępujemy j.w.. Otrzymujemy w ten sposób rządek "połowicznych" krzyżyków.
2. Zał. "wyszywanie w rzędach". Bardzo ważna sprawa - między rzędami nie może być przerw - czyli wolnych nitek. Oczko będące górą półkrzyżyka to jednocześnie dół dla półkrzyżyka leżącego powyżej. Tylko w ten sposób ma się gwarancję, że...
3. Zał. "efekt". ...ścieg będzie ściśle zakrywał nitki kanwy i tworzył równą, gładką powierzchnię.

Istnieją też inne ściegi gobelinowe, używane czasem do szybkich wypełnień tła lub nadania niektórym elementom odmiennej faktury, ale to już wyższa szkoła jazdy.
Jeśli chodzi o wzory, to każdy wzór krzyżykowy można wyhaftować ściegiem gobelinowym i vice versa.
Do wyszywania ściegiem gobelinowym najlepiej nadają się kanwy. Płótno ma zbyt gęsty splot i półkrzyżyki nie pokrywają go jak należy - spod wzoru prześwitują nici i efekt bywa taki sobie. Ściegu gobelinowego używa się także przy wyszywaniu wełną - ale to już sport dla tych, którzy nie słyszeli o czymś takim jak brak pieniędzy. Wełny gobelinowe to znaczny wydatek, a i specjalne kanwy nie należą do najtańszych. Za to wynik końcowy jest imponujący - otrzymuje się wspaniały, mięciutki i gruby dywanik (rzecz jasna z niepowtarzalnym wzorem).
Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że z dostępnych na rynku mulin najlepiej do półkrzyżyków nadaje się Ariadna. Charakteryzuje się najmniej "zbitą" strukturą, przez co, dobrze dociągnięta, niejako rozpłaszcza się na kanwie i idealnie zakrywa nici podkładu. Ponadto podczas haftowania poprzez ciągłe przeciąganie jej przez oczka odrobinę się mechaci (w innym przypadku można to uznać za poważną wadę), co jeszcze bardziej zwiększa jej przyczepność do nici kanwy. Anchor i DMC bardziej nadają się do zwykłych krzyżyków.

gobelinowy.jpg
Plik ściągnięto 86 raz(y) 31,98 KB

wyszywanie w rzędach.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 410 raz(y) 12,67 KB

efekt.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 364 raz(y) 20,11 KB

_________________
"Wszędzie ci sataniści!"
(Wypowiedź pana w autobusie, gdy zobaczył na moim palcu kopię Jedynego)
 
 
Idril Celebrindal 
Mieszkaniec Śródziemia


Elfka
Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Dołączyła: 15 Lis 2004
Posty: 35
Skąd: Gondolin
Wysłany: 28-11-2005, 17:06   

O tak. Tu muszę poprzeć Elenwe. Jeżeli półkrzyżyk (gobelinowy) to tylko Ariadna. I jeszcze najlepiej na niemieckiej kanwie. Ma mniejsze oczka niż francuska i dzięki temu, kiedy już wykończy się obrazek, to wygląda to o wiele ładniej, cały wzór nabiera "trójwymiarowości". Sprawdza się to zwłaszcza przy wyszywaniu szczegółów. Na francuskiej nie wyjdzie tak ładnie. A jak rozpoznać? Oprócz grubości oczek, po kolorze. Francuska jest koloru khaki, a niemiecka - biała.
_________________
Pisanie to rzemiosło. Zasadniczo nie różni się niczym od garncarstwa, ciesielstwa czy snycerki artystycznej. Jest klient, jest zamówienie, bierze się materiał i tworzy to co trzeba.
Andrzej Pilipiuk, "Piszemy bestsellera"
-----------
http://www.eib.haa.pl/index.php <--- Elves in Black czekają...
 
 
 
Adaneth 
Żeglująca ku Zachodowi
Tawareg


Ludzinka z Ithilien

Pomogła: 132 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 01 Sty 2004
Posty: 4593
Skąd: Puławy
Wysłany: 04-12-2005, 19:57   

skończyłam. Jak na razie chętny się nie zgłasza :-) ale jeszcze trochę poczekam.

zabka7.jpg
Plik ściągnięto 162 raz(y) 102,46 KB

_________________
Truth himself speaks truly or there's nothing true

ogórki flik(ie)r
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Emotikony