Wróciłem kilka godzin temu z tygodniowego wyjazdu na narty. Jestem zainfekowany jakimś wirusem i muszę dziś odpocząć w domku. Przepraszam Was!
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Arathulion [Usunięty]
Wysłany: 16-02-2007, 21:53
A jednak spotkanie się odbyło Były dwie osoby (ja i Marigold), a w porywach doszła trzecia (Lúthien), która ma coś Galowi do powiedzenia...
Posiedzieliśmy sobie, pogadaliśmy o Władcy, ekranizacjach, tłumaczeniach... Było bardzo miło, ale mało ludno Żałujta, że was nie było, o! Jednak jakoś po 18:00 jakieś postacie zaczęły się pojawiać za oknami, a do naszych uszu doszły krzyki i wyzwiska. Tak, to nadeszli orkowie, choć nie było słychać bębnów. W pewnym momencie powietrze zadrżało od przeraźliwego nazgulego pisku! Wtedy doszliśmy do wniosku, że Cień padł na siedzibę Klubu i trzeba uciekać. Kiedy już zbieraliśmy się, weszła Lúthien - niestety nie zmieniliśmy naszego zamierzenia i po prostu w trójkę opuściliśmy Klub. Okazało się, że źródłem krzyków i pisków była trójka orczych młodzieniaszków, którzy najwyraźniej znaleźli sobie właśnie taką rozrywkę na ferie... Potem Marigold podwiozła nas pod Dworzec PKP (:kwiatuszek:) i tak w zasadzie tak się spotkanie skończyło.
Jeszcze raz powtórzę: żałujta!
Hobbitka Pomogła: 2 razy Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 156
Wysłany: 16-02-2007, 23:42
Jak Gal gdzieś powyżej powiedział, trzy osoby to już zjazd , wobec tego to było spotkanie jak 2/3 zjazdu a pod koniec nawet 3/3 . Sprwozdanie ze spotkania powyżej .
Acha, mam pytanie: Kiedy następne? Macie jakieś pomysły? [niestety arbitralne ustalanie terminu jakoś nie zawsze działa ]. Może 9 marca? Albo ... no właśnie ...
M.
Arath, żałuję ... Ale nie mogłem się zjawić z przyczyn ode mnie niezależnych. Nie będę się tutaj szerzej rozpisywał, bo wyjdzie offtop i potrofek mnie zje
_________________ Tego się już nie da wyeliminować wciskając backspace.
Hmm, szkoda że nie wiedziałem że jest jakiś zjazd (parę ostatnich dni orum nie odwiedzałem...) a bym się chętnie wybrał na jakiś. Sam działam w fandomie SW jako koordynator Spotkań Śląskich Fanów Star Wars, przez jakiś czas udzielałem się też na spotkaniach hardrockowców (z wyszczególnieniem Bon Jovi), więc miłoby było poszerzyć horyzonty i zobaczyć, jak zjazdują fani "Władcy...", poznać Was Myślę więc że pewnego dnia się zjawię, jeśli oczywiście nie macie nic przeciwko 'nowym'
_________________ "Sometimes, things must be broken in order to be rebuilt."
Darth Bane, Dark Lord of the Sith
from "Star Wars: Path of Destruction" by Drew Karpyshyn
Hobbitka Pomogła: 2 razy Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 156
Wysłany: 27-02-2007, 21:25
Wiem, ze to jeszcze tydzień z hakiem , ale zjadło poprzednie ogloszenie . Oto ono powtórnie: następne spotkanie Elendilich i Parmadilich w Katowicach [w ŚKF-ie] planowane jest na 9 marca [piątek]. Ktoś się wybiera?
Zapowiedzieli się już na to spotkanie Karolina “Melnir” i Tadeusz A.Olszańscy
M.
Jeśli nie będę mieć wtedy jakiegoś egzaminu to mnie w ŚKF spotkacie.
Edit. No niestety mam egzamin ostatniej szansy w sobotę więc muszę się uczyć. Istnieje 50% prawdopodobieństwa, że bede...bo w końcu w ciapągu też mogę książkę do materiałów budowlanych czytać...no ale...
Ostatnio zmieniony przez Venea 08-03-2007, 09:25, w całości zmieniany 1 raz
Hmm, w moim przypadku na razie ciężka sprawa, szczególnie, jeśli spotkanie odbywa się w dni "pracujące", a nie w weekend ;/ Także ja chętnie bym się pojawił, ale pewnie nastąpi to dopiero w czerwcu - wtedy już mi wszystkie dni tygodnia będą pasować...
_________________ "Sometimes, things must be broken in order to be rebuilt."
Darth Bane, Dark Lord of the Sith
from "Star Wars: Path of Destruction" by Drew Karpyshyn
9 marca - świetny termin! O ile nie wypadnie mi coś niespodziewanego, na pewno będę. I zapraszam wszystkich innych Parmadilich, Parmadilo-Elendilich oraz Elendilich
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Wpierw o 18.45 obejrzeliśmy Rysia w naszym Heliosie, a potem, około 22.00 trafiliśmy do knajpy, żeby przy dobrym jedzonku, trunkach oraz fajeczce z tytoniem od Telperiona ( tytoń cudo! Najlepsze fajkowe ziele od dawna!) pogadać o naszym nowym projekcie - multimedialnej prezentacji nt. Tolkiena i tolkienistów w Bibliotece Śląskiej (już zapraszamy! 23 marca b.r.!). Poruszaliśmy wiele ciekawych tematów, np. dyskutowaliśmy o postmodernistycznym podejściu do Tolkiena, o Hobbitach w Matriksie, o Web 2.0 i działaniach tolkienistów w tym nowym aspekcie Sieci itd. Spotkanie było milutkie, ale o 23.00 w związku z zamknięciem naszego Sfinksa oraz coraz rzadszą komunikacją miejską, spotkanie się zakończyło.
Postanowiliśmy spotykać się częściej w Sosnowcu. Jeżeli ktoś chciałby kiedyś dołączyć, serdecznie zapraszamy!
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Wpierw o 18.45 obejrzeliśmy Rysia w naszym Heliosie
Minęliśmy się Wraz z koleżanką opuszczałem wtedy Heliosa po obejrzeniu "Mostu do Terabithii"
Galadhorn napisał/a:
Postanowiliśmy spotykać się częściej w Sosnowcu. Jeżeli ktoś chciałby kiedyś dołączyć, serdecznie zapraszamy!
Jakby to były jakieś spotkania w liczniejszym gronie, to ja bym chętnie wpadł (no w moim mieście w końcu...). A tak, głupio trochę nowej osobie pojawiać się na spotkaniu trojga długoletnich znajomych. Najpierw muszę wpaść na jakieś spotkanie katowickie, gdzie z tego co zdążyłem się zorientować więcej Was bywa
_________________ "Sometimes, things must be broken in order to be rebuilt."
Darth Bane, Dark Lord of the Sith
from "Star Wars: Path of Destruction" by Drew Karpyshyn
Pomógł: 24 razy Dołączył: 02 Mar 2004 Posty: 195 Skąd: Katowice
Wysłany: 05-03-2007, 20:08
W sumie, to warto w końcu na jakimś elendilowym spotkaniu być, więc spróbuję też wpaść w ten piątek. Może się spóźnię (zaczynacie o 17, tak?), wszystko zależy na jaki pociąg z Krakowa zdążę i ile czasu zajmie mi znalezienie siedziby ŚKF-u.
_________________ Z niezerowym prawdopodobieństwem powyższy post zawiera więcej niż zero kłamstw.
Hobbitka Pomogła: 2 razy Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 156
Wysłany: 05-03-2007, 22:24
Tak, o 17.00
Do ŚKF-u z dworca kolejowego najprościej chyba trafić jadąc tramwajem lini 13. Wychodzi się z dworca przez estakadę na ulicę “3-maja” wsiada się w powyższy tramwaj , jedzie dwa przystanki w kierunku na Siemianowice [pierwszy przystanek to Rondo ze Spodkiem, na drugim już trzeba wysiąść] Z przystanku tramwajowego [patrząc w kierunku jazdy] trzeba kierować się w lewo na ulicę Oblatów, iśc nią trochę aż przy kościele Oblatów skręcić w prawo w uliczkę ...wzdłuż parkingu i na pierwszyn skrzyżowaniu skręcić w lewo w ulicę A. Górnika, iść nią “w dół” ulicy aż dotrze się do Klubu
M.
P.S. Z rynku Katowickiego można dojechać 14-astką i 16-stką
Ufff, wiem już, że w piątek mogę być na Spotkaniu. Wyjeżdżam na dwa dni dopiero w sobotę (zatem nie będę na Walnym ). Jeżeli komuś obiecałem coś nagrać, odbić na ksero, przynieść książkę itd. to błagam, napiszcie mi PW i przypomnijcie.
Kochani, TAO prosił, żeby dać mu znać kto z nas będzie - a zatem proszę, kto jeszcze nie zadeklarował się na piątek, wpisujcie się w naszym temacie.
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
J.R.R. Tolkien, Zapiski Klubu Mniemań
Arathulion [Usunięty]
Wysłany: 06-03-2007, 16:13
No, to ja będę ^^ Ale ja zazwyczaj jestem... zresztą to tylko ja
Ja też będę! Chciałam Wam przedstawić wstępną koncepcję imprezy w Bibliotece Ślaskiej 23 marca br., w czasie której zaprezentujemy działalność Sekcji Tolkienowskiej ŚKF. Bardzo Was proszę, jeśli macie jakieś ciekawe pomysły, jak zrobić super prezentację i co w niej ująć, pomyślcie i jutro (mam nadzieję) zrobimy (z pomocą Valarów) burzę mózgów
Wredźmin Niepospolity Pomógł: 48 razy Dołączył: 25 Sie 2005 Posty: 636
Wysłany: 10-03-2007, 11:25
Wypłynąwszy na suchego przestwór miasta mego
Pijanymi zmrokami ulic niepewnie prowadzon
Zmierzałem w stronę spotkania umówionego
Z faktem spóźnienia wielce niepogodzon.
I przekroczyłem stalowe wrota bez powrotu
Znalazłem się w znanym mi dobrze miejscu
I zaskoczon jak od kopniaka Chucka z półobrotu
mieczem zostałem przywitan już na samym wejściu...
Aktorzy przepuścili poczciwego wędrowca
Znalazłem się w komnacie Mazarbul
Przepełniona była jak szpital po inwazji gronkowca
Lecz na twarzach obecnych nie malował się ból...
Tam wiekiem czcigodnym na środku prawił
Mąż z damą swą o ramię delikatnie opartą
A Małgorzata już prawie rzewnie łzawi
uważając tyradę ową za faktami nie podpartą...
I młodzi się zebrali w licznym dosyć gronie
(No może Pádrë miał nieco przyprószone skronie)
Słuchali mów poważnych i mniej uczonych
A jam tam wszedł niczym gość nieproszony...
Dyskusje toczyły się ociekając faktami
TAOistyczne podejście już prawie, prawie było w odwrocie
Obmieniła się dziatwa umówionymi prezentami
Jam otrzymał elegancki tengwar z danymi - a danych krocie!
Znaleźlim literówki w zapisie Braille'a i innych transkrypcjach
Omówiliśmy problemy wieku w stanie ponad połowy z wieku
Na rzeczy była również męska/niemęska mężczyzn aparycja
I tyle innych spraw - że nie zliczysz człowieku!
Pádrë zwierzył nam się co robił dnia owego w wannie
Z Lordem Ya omówić mi było dane sprawy chłosty i kary
Tavaro słuchał obecnych i żartował nienagannie
A szanowne panie oświecały atmosferę niczym boiskowe flary...
Tematów ni zliczyć, ni podać nie jestem w stanie
Jak zwykle Bóg, Ojczyzna i nauka przeplatały się z...
No właśnie - Panowie i Panie!:
porodem
parodią
smrodzikiem
banami
góp-głupotami...
Małgorzata bez mistrza poradziła sobie z nami
Zamykając nas za solidnymi, stalowymi drzwiami
Profesor Gal z fajeczką drzwi już chciał wyważać
Kiedy się okazało, że na kolor kluczy należy uważać...
Nadeszła chwila pożegnań i ostatnich politycznych obietnic
Dla Shani myśleć nam przyszło na tematy organizacyjne
I ja tam byłem, nic nie jadłem, nic nie piłem - ech nic...
Nakarmion dyskusją i żartem metafizycznie i okazyjnie.
Dziękuję.
_________________ "Los państwa zależy od armii... Lecz wy, wy wdeptaliście nasze sztandary w błoto.
Oto nadszedł czas: podnieście je i pokłońcie się im. Jeśli macie jeszcze sumienie!". A.I.D. 1917r.
Hobbitka Pomogła: 2 razy Dołączyła: 02 Paź 2006 Posty: 156
Wysłany: 12-03-2007, 00:01
Dla tych co byli na poprzednim spotkaniu w ŚKF-ie, dla przypomnienia, dla tych co nie byli, gwoli informacji:
Następne spotkanie zaplanowano na piątek 30.03.07, jak zwykle o 17.00
M.
Bardzo mi się podobało piątkowe spotkanie. Dziękuję Wam, że byliście i że mogliśmy tak ciekawie spędzić te kilka godzin. Dziękuję:
Black_Sword, że przyszłaś i wytrzymałaś z nami. Zapraszamy Cię na kolejne spotkanie 30 marca! Może będziesz miała jakieś nowe grafiki! Dziękujemy Ci za tegoroczny kalendarz!
Marigold, za Twoją pogodę ducha, piękne grafiki, tajemnicę, którą utrzymamy do końca roku, pyszne ciasteczka, a zwłaszcza pierniczki i fajną przygodę na koniec spotkania (vide Tornene)!
Melinir i TAO - Halbaradzie za to, że przyjechaliście z tak daleka, żeby podzielić się z nami Waszymi radościami, pomysłami i mądrością. Dziękuję Wam za przepyszną dyskusję!
Shani, za Twój entuzjazm i niesamowite pomysły, za organizowanie świetnej imprezy w Bibliotece Śląskiej i za wspólny powrót na przystanek, w czasie którego wspominaliśmy Tajemnicę Katowickiego Graala i Zagadkę Spodka oraz Ostatniego Templariusza - Generała Ziętka
Arathulionie, za Twoją uwagę, uśmiech i ciekawe uwagi!
Lordzie Ya, za to że w końcu mogliśmy się spotkać i poznać!
Tavaro, za to, że przybyłeś kolejny raz ze swoimi fajnymi pomysłami
Tornene - Trollniku, za to, że przyniosłeś z sobą humor, mądre słowo i za to, że uratowałeś nas od zguby. Również za piękną epopejkę o naszym spotkaniu i za to, że jutro będziemy mogli kontynuować pogaduszki przy kufelku i fajeczce
Wynotowałem, że oprócz wielu ciekawych rozmów podjęliśmy m.in. tematy:
- kalendarzy Śródziemia i możliwych Tolkienowskich inspiracji;
- oskarżeń Tolkiena o gnostycyzm;
- katolicyzmu Tolkiena, który zdaniem TAO był przedtomistyczny i przedtrydencki;
- recepcji Tolkiena w krajach pozachrześcijańskich, np. w Iranie;
- sytuacji politycznej na Bliskim Wschodzie i konfliktu między Iranem i Izraelem;
- nazw miejscowych w Bieszczadach.
Czy mogłoby być ciekawiej?
Dołączam trzy zdjęcia z naszego Zjazdu:
TAO, Melinir, Shani, Arathulion, Tornene
Arath, Tornene, Tavaro, Lord Ya, Black Sword
Marigold, TAO, Melinir, głowa Aratha, Tollnika i Tavaro
_________________ Odbicie piękna jak odbicie światła ma w sobie specyficzny urok – gdyby nie to, nie zostalibyśmy zapewne stworzeni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum