Strona Główna Elendili - Przyjaciele Elfów
Społeczność miłośników twórczości J.R.R. Tolkiena

Portal  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Czatownik

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Galadhorn
13-09-2006, 01:30
Tworzenie własnych języków artystycznych
Autor Wiadomość
Pekka (^_^) 
Przyjaciel Eldarów


człowiek (?)
Pomógł: 9 razy
Wiek: 29
Dołączył: 22 Lut 2009
Posty: 83
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19-06-2009, 22:07   

W okolicach Kaukazu jest cała masa języków, które mają tak dziwne cechy, że włos się jeży na samą myśl. Taki na przykład cezyjski, zwany także didojskim, ma ok. 60 przypadków (bo różnie liczą).

Co do języków sztucznych, to obiło mi się o uszy, że jakiś koleś zrobił język, który miał 96 przypadków. (Dawno słyszałem, nie pamiętam szczegółów).

Jednym słowem, jak ktoś chce, to proszę bardzo, ale dla mnie to zbyt sztuczne, zupełnie nie w duchu Tolkiena.

Tak czy owak, czekamy, Henryku z Prus, na tłumaczenie fragmentów "Silmarilliona". Okaże się w praniu, jakie możliwości ma Twój język. :P
_________________
No language is justly studied merely as an aid to other purposes. It will in fact better serve other purposes, philological or historical, when it is studied for love, for itself. - J.R.R. Tolkien, English and Welsh (1955/1983)
Ostatnio zmieniony przez Pekka (^_^) 08-07-2009, 17:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Valandur 
Przyjaciel Eldarów
Mr. Bad Guy


Dúnadan
Enneagram: 5w4
Pomógł: 21 razy
Wiek: 21
Dołączył: 03 Maj 2007
Posty: 197
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 19-06-2009, 23:57   

Pekka (^_^) napisał/a:
W okolicach Kaukazu jest cała masa języków, które mają tak dziwne cechy, że włos się jeży na samą myśl. Taki na przykład cezyjski, zwany także didojskim, ma ok. 60 przypadków (bo różnie liczą).

Wszystko ok, tylko, jeśli dobrze się orientuję, języki kaukaskie są językami aglutynacyjnymi, a to oznacza, że w zasadzie nie mają przypadków w naszym rozumieniu tego słowa, bo w językach fleksyjnych, jak polski, przyimki przejmują rolę "przypadków" języków aglutynacyjnych. I dlatego też możliwe jest istnienie sześćdziesięciu przypadków, czy kilkunastu w fińskim czy węgierskim. W tych językach budowa wyrazów jest zupełnie inna - w każdym słowie morfem najczęściej oznacza jedną konkretną rzecz, we fleksyjnych morfemy gramatyczne są odpowiedzialne za kilka kategorii (takie jak liczba, rodzaj, przypadek) i dlatego dla języków aglutynacyjnych tak charakterystyczne są tak zwane tasiemce - wyrazy muszą być tak długie, bo każda z jego cząstek ma konkretne, przyporządkowane, jedno znaczenie. W językach fleksyjnych (na szczęście) tego brakuje.

Tak więc nieco bym się kłócił ze stwierdzeniem, że język cezyjski ma sześćdziesiąt przypadków (wprawdzie nie mam na jego temat zielonego pojęcia, ale myślę, że na zasadzie analogii można stwierdzić, że to nie są "nasze" przypadki). A co do Henryka, to jeśli tworzy język aglutynacyjny, to w sumie droga wolna - niech wymyśla nawet i sto przypadków - tylko, że stworzenie języka aglutynacyjnego przez użytkownika języka fleksyjnego to jest naprawdę masa pracy. Jeśli natomiast wymyśla język fleksyjny, to naprawdę nie widzę sensu w takiej wielości przypadków.

Aha, Pekka - Język ilaksh (to pewnie o nim słyszałeś ;) )
_________________
"He kill them with they love", John said. "They love for each other. You see how it was?" I nodded, incapable of speech.
He smiled. The tears were flowing again, but he smiled. "That's how it is every day", he said, "all over the world."

S. King, The green mile


Imagine all the people living life in peace
J. Lennon, Imagine
 
   
 
Henryk z Prus 
Mieszkaniec Śródziemia

człowiek
Wiek: 15
Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 15
Skąd: z Prus
Wysłany: 01-09-2009, 11:51   

Widzę, że temat od pewnego czasu nie rusza się z miejsca, tedy oto nadchodzi owoc mych długich prac: ajúke náspotru - język o 53 przypadkach.
Przedstawiam wam krótki tekst z Silmarillionu (nad którym męczyłem się miesiąc) w trzech wersjach:

ajúke náspotru wg zapisu:
Doriathula sámetin sūlen pema. Meliana sindjestes ilynai tųsea mirisuj wojená Thingolená , winyjer mįsū astju su enju savástu anajenám wy īdeneiju uhésjeẃ zdatenja mieʦei esunagriemejenula saliawówm medessula Nanula Elmothula; taŕkotetes, ed nyja Thingolaen ëst póvajany hijená dopé leenkore nyjajenawy ed yjjéd sų šlejaný Doriathjená.

ajúke náspotru w IPA:
'dɔrʲotulo 'samɛtʲin 'suːlɛn 'pɛmo. 'mɛlʲono 'sindjɛstɛs ilɨnai 'tũsɛo 'mʲirʲisuj vɔjɛ'na tɨŋɡɔlɛ'na, 'vʲinɨjɛr mʲĩsuː 'astju su 'ɛnju so'βast onojɛ'nam vɨ iːdɛnɛiju u'xɛsjɛvʲ 'zdatɛnjo 'mʲɛtsɛi 'ɛsunoɡrʲɛmɛjɛnulo solʲo'vɔvm 'mɛdɛsːulo 'nanulo 'ɛlmotulo; 'tarʲkɔtɛtɛs, ɛd 'nɨjo 'tɨŋɡɔloɛn est 'pɔβojonɨ xijɛ'na dɔ'pɛ 'lɛjɛŋkɔrɛ 'nɨjojɛnovɨ ɛd ɨ'jːɛd sũ ʃlɛjo'nɨ dɔrʲotɛ'na.

po polsku:
W Doriath nastąpiły wielkie zmiany. Meliana długo siedziała w milczeniu przy zwłokach króla Thingola, wracając do lat opromienionych światłem gwiazd i pierwszego z nim spotkania przed wiekami w rozśpiewanym od słowików lesie Nan Elmoth; wiedziała, że rozstanie z Thingolem jest zapowiedzią innej jeszcze dotkliwszej rozłąki i że zbliża się koniec Doriathu.

Język ten jest głównie aglutacyjny, ale w deklinacji widać małe ślady (śladeczki?) fleksji. W budowie czasów przeważa analityczność. Więcej dodam później bo materiały zostawiłem w domu (piszę do was z kafejki).

Mam dobrą wiadomość dla Valandura: tymczasowo przerywam pracę nad ajúke náspotru, tworzę aktualnie język fleksyjny o (tylko) czterech przypadkach (mian. dop. cel. woł.).
_________________
Я люблю Приходько!

----------------------------
Najbliższa Ci ideologia to: Konserwatyzm
----------------------------
Link do nowego kanału.
----------------------------
Ja chcę tu mieć Pana Tadeusza!
 
 
Aragost 
Mieszkaniec Śródziemia

Elf
Enneagram: 4w3
Dołączył: 03 Paź 2009
Posty: 9
Wysłany: 08-10-2009, 20:41   

Hmm... ja również konstruuje swój własny język zainspirowany Śródziemiem. Widzę, że nie brakuje wam inwencji ;) Może również zamieszczę jakiś fragment Tolkiena w moim języku.
 
 
Eldil Niphred 
Znawca Kronik Zachodu
Herold


Elf
Enneagram: 4w5
Wiek: 16
Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 213
Skąd: Grody czerwieńskie
Wysłany: 08-10-2009, 23:38   

A i ja dodam moje tłumaczenie rymów pierścienia na język Ūeto ve Valas (czyt. Łeto we walas).

Jak czytać litery:

Ū- ł
Ф- th (jak w angielskim)
V- w
W- długie u
ð- did lub dyd
ħ- „h” nieme
é- normalne e

Leto ésve, ira épenfigri ve évalve dip skryw lamfig,
Lerave ira épenfigri ve ksyhefig vev lumw épenveri ve évim,
Gulto ira éhewveri, éhefigri simvener unvw,
Фeto ira penfigri ve morve nim morw pentori
Vev wpenðfigri Mordor, laūem irernavy énorto.
Фeto, id vinw penvit, Фeto, id vinw фivit,
Фeto, id vinw zervit a vev morveri pitvit
Vev wpenðfigri Mordor, laūem irernavy énorto.



Teraz może wyjaśnię po co to „é”.
Stawiamy je przed rzeczownikiem, który ma być w liczbie mnogiej.

Nie będę tu teraz tłumaczył każdego słowa. Sami zresztą znacie tekst.
Powiem tylko, że „épenveri ve évim” oznacza „ich pałace”. Ve to oznaka przynależności. Épenveri to „pałacach”, penve- pałac.
Rzeczowniki z końcówką –ri odpowiadają na pytania: kogo, czego, o kim, o czym, kogo, co?

ps.: oczywiście język ten jest tworzony przez moją skromną osobę, a to jest pierwszy przetłumaczony przeze mnie tekst.

_________________

Ostatnio zmieniony przez Eldil Niphred 27-12-2009, 15:32, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Eldil Niphred 
Znawca Kronik Zachodu
Herold


Elf
Enneagram: 4w5
Wiek: 16
Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 213
Skąd: Grody czerwieńskie
Wysłany: 09-11-2009, 21:27   

A teraz "Ojcze Nasz"

Ampeð ve éfas, rami ivo vev lamfigri,
Ðo sareve ūasri nerdve ve Rave,
Ðo kanve wpenðfig ve Rave,
Ðo ive virwto ve Rave,
Kħa ver lamfigri, ev a nim remasri.

Lamveri ve éfas ðurw, ðo ūwvo efasil ðare,
A ðo alfervo éfasil éwargitori ve éfas,
Kħa éfas alfervu éwargasil ve éfas,
A ðo nip arve éfasri a ervasri,
Lim ðo chryvo éfasri laufa zarveri

Amen



i jak czytać:

Ampedid we efas, rami iwo wew lamfigri,
Dido sarewe łasri nerwe we rawe,
Dido kanwe uupendydfig we rawe,
Dido iwe wiruuto we rawe,
Ka wer lamfigri, Ew a nim remasri.

Lamweri we fas diduruu, dido łuuwo efasil didare,
A dido alferwo efasil euuargitori we efas,
Ka efas alferwu euuargasil we efas,
A dido nip arve efasri a erwasri,
Lim dido chrywo efasri laufa zarwe.

I takie pytanko: Co myślicie o melodii tego języka? Podoba się wam?
_________________

Ostatnio zmieniony przez Eldil Niphred 27-12-2009, 15:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Adanedhel 
Znawca Kronik Zachodu
Conlanger


Enneagram: 5w4
Pomógł: 7 razy
Wiek: 19
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 257
Skąd: Katowice
Wysłany: 10-11-2009, 12:42   

Eldil, możesz napisać coś więcej o gramatyce?
 
 
 
Eldil Niphred 
Znawca Kronik Zachodu
Herold


Elf
Enneagram: 4w5
Wiek: 16
Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 213
Skąd: Grody czerwieńskie
Wysłany: 10-11-2009, 16:15   

Rzeczowniki rodzaju męskiego kończą się na –im, -ð
Rodzaju żeńskiego na –an
A nijakiego na –as, -fig, -to, -ve.

Współcześnie wyróżniamy następujące osoby:
Fave- ja
Rave- Ty
Ūim- on
Ūan- ona
Ūas- ono

Éfas- my
Éras- wy
Évim- oni
Évan- one
Évas- one (te)

Kiedyś pierwsza osoba dzieliła się na „ja” męskie i żeńskie oraz „ty” męskie i żeńskie, analogicznie l. Mn.
Fim, Fan
Rim, Ran

Éfim, Éfan
Érim, Éran.


Czasowniki kończą się na –vi.
Odmiana:

1. –va
2. -vo
3. -ve

1. –vu (w niektórych dialektach vw)
2. -vi
3. –vy

Jedynym wyjątkiem jest „być”, gdzie mamy Fave ivar.

Końcówką przymiotników jest –w.
Stopniowanie: -w => -ev => -‘ (w niektórych gwarach –i)

Czasy:
Przeszły: dodajemy ré- przed czasownikiem.
Przyszły: v=>ū (iva=>iūa)

Wyróżniamy IV przypadki:
I kto co z kim z czym
II kogo czego o kim o czym kogo co
III Komu czemu i IV czyje
W II przypadku dodajemy –ri
W III do końcówek „osobowych” (im an as) dodajemy –il (Fimil), a do „nieosobowych” –ner, np. hefigner.

To są podstawy podstaw. Reszty mi się nie chce pisać.

I od razu tłumaczenie pierwszej części wiersza "Narzeczona Cienia":


Réive hefig, rami rérnwve lavar
Był człowiek, który mieszkał sam
A vev faras a vev laūkaras réuve ev;
I w noc i w dzień żył tak:
Anel kruk ager marelve résarave
Lecz choć jak posąg siedział
Nortori nip rézerave.
Cienia nie rzucał.
Ofig nirw modufigri
Krąg białych sów
Réotove ūimil nid hareto
Krążył mu nad głową
Vev herfw laūkaros,
W czerwoną noc,
A nip irédrevy ūimri vy mativiri
I nie budziły go ze snu
Ev votw vomasri résyħve sinterve.
Taką wielką moc miał czar.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Eldil Niphred 27-12-2009, 15:33, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Adanedhel 
Znawca Kronik Zachodu
Conlanger


Enneagram: 5w4
Pomógł: 7 razy
Wiek: 19
Dołączył: 24 Sie 2006
Posty: 257
Skąd: Katowice
Wysłany: 12-11-2009, 11:55   

Eldil napisał/a:
Wyróżniamy IV przypadki:
I kto co z kim z czym
II kogo czego o kim o czym kogo co
III Komu czemu i IV czyje

Ee, ale przecież "kogo czego" i "czyje" to ten sam przypadek, dopełniacz. :P No, chyba że masz rozróżnienie między genitivusem i possesivusem jak w quenyi. Poza tym: połączenie biernika i "o kim o czym"? Ryzykowne. :)

A pytałem się, bo sam jestem językotwórcą i to moje największe hobby. Jakby cię to interesowało, istnieje forum specjalnie temu poświęcone: www.conlanger.fora.pl
 
 
 
Eldil Niphred 
Znawca Kronik Zachodu
Herold


Elf
Enneagram: 4w5
Wiek: 16
Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 213
Skąd: Grody czerwieńskie
Wysłany: 12-11-2009, 18:07   

A na tym forum nie widziałeś przypadkiem Mativsa? ;)
Czyje i kogo czego u mnie nie to samo. Jak w niemieckim trochę.
_________________

Ostatnio zmieniony przez Eldil Niphred 07-12-2009, 13:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Vingliot 
Mieszkaniec Śródziemia

Elf
Dołączyła: 18 Lis 2009
Posty: 3
Wysłany: 20-11-2009, 12:00   

Ja osobiście uważam że tworzenie języków o więcej niż 10 przypadkach nie ma sensu. Potem sam autor nie może odnaleźć się w tym gąszczu. Sama tworzę też język fleksyjny, jeszcze nie nazwany. W jego tworzeniu stawiam raczej na prostotę gramatyki i na bogate słownictwo, niż na zawiłe deklinacje.
 
 
Nolwena 
Mieszkaniec Śródziemia

Enneagram: 1
Dołączyła: 04 Lut 2010
Posty: 6
Skąd: Ithilien
Wysłany: 10-02-2010, 10:37   

Zgadzam się z tobą Vingliot . Wolę przejrzystą i analogiczną gramatykę. Zdecydowanie.
 
 
Henryk z Prus 
Mieszkaniec Śródziemia

człowiek
Wiek: 15
Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 15
Skąd: z Prus
Wysłany: 23-04-2010, 08:47   

Cytat:
Ja osobiście uważam że tworzenie języków o więcej niż 10 przypadkach nie ma sensu. Potem sam autor nie może odnaleźć się w tym gąszczu. Sama tworzę też język fleksyjny, jeszcze nie nazwany. W jego tworzeniu stawiam raczej na prostotę gramatyki i na bogate słownictwo, niż na zawiłe deklinacje.

Ja osobiści euważam, że jak się czegoś nie umie, to się tego boi.
A po zatem: http[URL=://pl.conlang.wikia.com/wiki/J%C4%99zyk_aczmacki]Język Aczmacki[/URL]
_________________
Я люблю Приходько!

----------------------------
Najbliższa Ci ideologia to: Konserwatyzm
----------------------------
Link do nowego kanału.
----------------------------
Ja chcę tu mieć Pana Tadeusza!
 
 
Nólanís 
Znawca Kronik Zachodu
Elen Morna


Humanistka do potęgi
Enneagram: 7w8
Pomogła: 6 razy
Wiek: 18
Dołączyła: 05 Lis 2007
Posty: 236
Skąd: Podwarszawie
Wysłany: 23-04-2010, 11:42   

Cytat:
Cytat:
Ja osobiście uważam że tworzenie języków o więcej niż 10 przypadkach nie ma sensu.
Ja osobiści euważam, że jak się czegoś nie umie, to się tego boi.

Po co takie prowokatorskie wybiegi? Nikt nic nie mówił o nieumiejętności, tylko o bezsensie mnożenia bytów ponad potrzebę.
_________________
- Wiesz, na czym polega twój problem?
- Nie, ale zaraz mi powiesz.
- Chcesz o tym porozmawiać?
 
   
 
samug 
Mieszkaniec Śródziemia


Homo Sapiens.
Enneagram: 4w5
Wiek: 16
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 21
Skąd: Kraków.
Wysłany: 23-04-2010, 19:40   

Duża ilość przypadków nie ma sensu - za dużo uczenia się, za dużo wymyślania. Jednakże, czytałem o pewnym afrykańskim języku, który ma dwieście czterdzieści trzy (243) przypadki. Nie narzekajcie jak ktoś zrobi ponad 10.
_________________
 
 
amanestel68 
Przyjaciel Eldarów


człek
Pomogła: 2 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 18 Sty 2010
Posty: 67
Skąd: Roztocze
Wysłany: 24-04-2010, 08:32   

Bez przypadków, też można, tylko jak to brzmi. A tak wracając do głównego tematu, tworzenie własnych języków ma sens jedynie wtedy, gdy przynajmniej dwie osoby są tym zainteresowane. Tworzenie "do szuflady", tylko po co. Tolkien nowe języki, stworzył do książek, w których był cały nowy-inny świat. Jeśli ktoś, swój własny język tworzy z myślą o wykorzystaniu, lub chociażby dla nauczenia się czegoś, to tak, to jest dobre. Właściwie, każda nowa rzecz, każdy nowy wynalazek, ma sens wtedy, gdy wykorzystany jest dla dobra.
_________________

 
 
Nolwena 
Mieszkaniec Śródziemia

Enneagram: 1
Dołączyła: 04 Lut 2010
Posty: 6
Skąd: Ithilien
Wysłany: 24-04-2010, 16:25   

Ja moje języki tworzę właściwie, jak to ujęła amanestel, "do szuflady". Co prawda używam ich w swoich utworach, ale jak na razie, nie dzielę się nimi z nikim. Nie mam takiej potrzeby. Miło jest mieć coś swojego i tylko swojego.
 
 
Túrin Dagnir 
Mędrzec Ardy
wędrowiec


Krasnolud
Enneagram: 1w2
Pomógł: 33 razy
Wiek: 16
Dołączył: 25 Lip 2007
Posty: 1084
Skąd: Suwałki
Wysłany: 24-04-2010, 20:33   

Moim zdaniem nawet tworzenie języka tylko dla siebie i nie dzielenie się nim z nikim (czy robienie z nim czegokolwiek więcej) wzbogaca nas. Na pewno nasze umiejętności lingwistyczne i... wyobraźnia (trudno mi nazwać to inaczej) coś na tym zyskują. Tak samo jest z pisaniem do szuflady np. wierszy: one także 'szkolą nas', dając początek czemuś, czym moglibyśmy bez wstydu pochwalić się innym. Tak samo wymyślanie własnego języka daje nam możliwość spoglądania na języki inne w nowy sposób, pozwalający zobaczyć rzeczy przedtem ukryte.
_________________
SŁOŃCE BY NIE WZESZŁO.
- Doprawdy? A co by się stało, jeśli wolno spytać?
ZWYKŁA KULA PLONĄCYCH GAZÓW ROZJAŚNIŁABY ŚWIAT.

-- Wiedźmikołaj
 
 
 
Eldil Niphred 
Znawca Kronik Zachodu
Herold


Elf
Enneagram: 4w5
Wiek: 16
Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 213
Skąd: Grody czerwieńskie
Wysłany: 24-04-2010, 22:03   

Ja dla przykładu zacząłem zwracać uwagę na budowę zdań w naszym własnym języku.
Ogólnie patrząc na polszczyznę pod kątem językotwórstwa można zauważyć wiele reguł rządzących tymże językiem.
Na przykład ja ostatnio zabawiam się "-śmy" : MyŚMY zrobili=My zrobiliŚMY oraz "ś" : Co ty zrobiłeŚ=CoŚ ty zrobił?= Co ty żeŚ zrobił?
_________________

 
 
 
Falgar 
Przyjaciel Eldarów


Strażnik Ithilien
Enneagram: 3z2
Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 117
Skąd: Śrem/Poznań
Wysłany: 25-04-2010, 14:35   

Eldilu, z Twoimi zainteresowaniami widzę Cię na polonistyce w Poznaniu :szczerba:
PS. Pisząc "językotwórstwa" miałeś na myśli "słowotwórstwa", tak??

Túrin ma tutaj rację. Rysowanie, pisanie kształci nasze zdolności, rozwija je na różne sposoby (no nie każdy ma talent do malowania, więc u każdego może to przebiegać w inny sposób). Ale układanie własnego języka jest z całą pewnością czymś niezwykłym i pasjonującym. Począwszy od układania alfabetu poprzez zasady gramatyczne na słowach skończywszy. I rozwija to naszą wyobraźnię jak i umiejętności w zakresie lingwistyki. Podsumowując - dobra rzecz :tb:
_________________
"A droga wiedzie
w przód i w przód,
Choć się zaczęła
Tuż za progiem -
I w dal przede mną
Mknie na wschód..."
J.R.R.Tolkien
 
   
 
Henryk z Prus 
Mieszkaniec Śródziemia

człowiek
Wiek: 15
Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 15
Skąd: z Prus
Wysłany: 26-04-2010, 15:06   

Cytat:
Ja dla przykładu zacząłem zwracać uwagę na budowę zdań w naszym własnym języku.
Ogólnie patrząc na polszczyznę pod kątem językotwórstwa można zauważyć wiele reguł rządzących tymże językiem.
Na przykład ja ostatnio zabawiam się "-śmy" : MyŚMY zrobili=My zrobiliŚMY oraz "ś" : Co ty zrobiłeŚ=CoŚ ty zrobił?= Co ty żeŚ zrobił?

E tam. Rozwiń swój idiolekt i mów zamiast "Byłaś" "byaś" jak ja to robię.
Cytat:
Moim zdaniem nawet tworzenie języka tylko dla siebie i nie dzielenie się nim z nikim (czy robienie z nim czegokolwiek więcej) wzbogaca nas. Na pewno nasze umiejętności lingwistyczne i... wyobraźnia (trudno mi nazwać to inaczej) coś na tym zyskują. Tak samo jest z pisaniem do szuflady np. wierszy: one także 'szkolą nas', dając początek czemuś, czym moglibyśmy bez wstydu pochwalić się innym. Tak samo wymyślanie własnego języka daje nam możliwość spoglądania na języki inne w nowy sposób, pozwalający zobaczyć rzeczy przedtem ukryte.

Moje języki są znane polskim, jak i zagranicznym konlangerom.
Cytat:
Duża ilość przypadków nie ma sensu - za dużo uczenia się, za dużo wymyślania. Jednakże, czytałem o pewnym afrykańskim języku, który ma dwieście czterdzieści trzy (243) przypadki. Nie narzekajcie jak ktoś zrobi ponad 10.

Mi nowina.

PS: Przeczytajcie grammatyku Język Aczmacki
_________________
Я люблю Приходько!

----------------------------
Najbliższa Ci ideologia to: Konserwatyzm
----------------------------
Link do nowego kanału.
----------------------------
Ja chcę tu mieć Pana Tadeusza!
 
 
Henryk z Prus 
Mieszkaniec Śródziemia

człowiek
Wiek: 15
Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 15
Skąd: z Prus
Wysłany: 27-04-2010, 10:54   

Cytat:
Czy to jest wołacz do jakiegoś grammatyka (??? :pokonany: ) ze staropolską formą mnogą w stosunku do pojedynczej jednostki ludzkiej darzonej szacunkiem?

Na gramatykę mówię grammatyka (Ach, ten mój idiolekt). I nudziło mi się, więc dałem typowo rosyjską końcówkę. Na forum conlangerów każdy się tak bawi językiem. A dla ochłodzenia nerwów preskryptywistów : Bogini o Samotności

PS: А цо повеће о мэм ѩзыку?
_________________
Я люблю Приходько!

----------------------------
Najbliższa Ci ideologia to: Konserwatyzm
----------------------------
Link do nowego kanału.
----------------------------
Ja chcę tu mieć Pana Tadeusza!
 
 
Eldil Niphred 
Znawca Kronik Zachodu
Herold


Elf
Enneagram: 4w5
Wiek: 16
Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 213
Skąd: Grody czerwieńskie
Wysłany: 27-04-2010, 19:43   

Myślę, że może was zaintereować pewien temat z forum Alqualonde:
http://www.alqualonde.pl/viewtopic.php?t=260
_________________

 
 
 
Henryk z Prus 
Mieszkaniec Śródziemia

człowiek
Wiek: 15
Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 15
Skąd: z Prus
Wysłany: 28-04-2010, 08:09   

Cytat:
Na forum Elendilich większość jednak stara się odróżniać język, dzięki któremu możemy się komunikować, od plasteliny, z której przedszkolaki, nie zawsze udolnie, próbują coś ulepić.

Bez zaczepek, proszę. Gdyby nie te zabawy, zapomniał bym IPA, a i język rabawański nigdy nie powstał. (Mam już stworzone prawie 20 języków, z czego niektóre są bardzieej rozwinięte od języków Waszego Pana.
_________________
Я люблю Приходько!

----------------------------
Najbliższa Ci ideologia to: Konserwatyzm
----------------------------
Link do nowego kanału.
----------------------------
Ja chcę tu mieć Pana Tadeusza!
 
 
Henryk z Prus 
Mieszkaniec Śródziemia

człowiek
Wiek: 15
Dołączył: 09 Cze 2009
Posty: 15
Skąd: z Prus
Wysłany: 29-04-2010, 08:31   

Cytat:
I między innymi dlatego wydaje mi się, że nawet Twój najbardziej rozwinięty język nie może się równać z nawet najsłabiej zaświadczonym językiem Tolkiena (bo to jego miałeś chyba na myśli).

Хцеш повеђећ, же єćли попэлнилэм блѫд ортографичны, то то прекрэcля киљканаcће тысѩцы слóв, немаљ пэлнѫ граматыкѧ и словотвóрство? Чловеку! Препрашам, не чловеку, тыљко прэскрыптывисто! Якбыć написал 'ящóр"? През 'у'? Блѫд! Мусиш веђећ, же кедыć писано 'jaszczór', а сама форма похођи од прасловяњскего 'aščerъ', а НЕ БЫЛО ЖАДНЭГО процесу фоэтычнэго зменяѭцего 'e' в 'u'. А знаш сѩ в огóле на писовни през 'é'? Не? Теды ућиш сѩ зэ своими прэскрыптывистычными запѧдами, полячку!
_________________
Я люблю Приходько!

----------------------------
Najbliższa Ci ideologia to: Konserwatyzm
----------------------------
Link do nowego kanału.
----------------------------
Ja chcę tu mieć Pana Tadeusza!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Emotikony